niedziela, 6 maja 2012

Zakupy Inglotowe w Fashion House cz.1

Jako że pojechałam z moim mężczyzną na zakupy do FH w Piasecznie, nie mogłam ominąć stoiska Inglotu obojętnie.
To są cale zakupy z Inglota, o mamusiu ale nabrałam! W sumie 9 cieni i 3 szminki. Miałam ochotę na wodoodporne linery ale stwierdziłam enought.

Dziś wam pokażę szminki jakie zakupiłam. Każda kosztowała mnie tylko 10zł! Pachną pięknie, obłędnie malinowo i pomimo outletu są świeże i dobrze się nakładają.
Zakupione kolorki (od lewej):
  • 114 piękny ciepły beż
  • 916 delikatna jagoda
  • 907 ciepły czeronopiwoniowy
Czemu wybrałam takie kolorki? 
Nude 114, chodz troche będzie go trzeba będzie ożywić błyszczykiem, będzie idealny dla stonowania bogatego, kolorowego makijażu oka.
916 wybrałam za sprawą Marty Żmudy-Trzebiatowskiej która w seriału Julia wygląda wręcz obłędnie w fioletowych odcieniach szminki i musiałam ją po prostu mieć!
I ostatni 907 kolor odważny, w sam raz na przydymione bądz nude oko i podkreślenie ust na randkę. W moim przypadku czerwień pięknie podkreśla mi zieloną tęczówkę.


I jak podobają wam się moje kolorki?



4 komentarze »

  1. Poszalałaś :-) Ta czerwono-piwoniowa szminka wygląda ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy stoisku była bardziej piwoniowa. Jak wróciłam do domku okazała się bardziej czerwona ale co tam... będzie na randki :)

      Usuń
  2. ślicznie wyglądasz w takich intensywnych kolorach szminek, ja jakoś nie mogę siebie przekonać do nich ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie mogłam ale na prawdę warto. Pierwsze testy zaczęły się w styczniu z czerwienią i tak już poszło.

      Usuń

Podziel się swoją opinią.