poniedziałek, 25 czerwca 2012

Moje Guerlainy :)

Pinko i Marti się pochwaliły to i ja na szybko Wam pokaże moją skromną kolekcję.

Post będzie szybciutki, ponieważ jestem w Piotrkowie Trybunalskim na Warsztatach Młodych Geomorfologów i akurat mam 10 minutową przerwę.

Od niepamiętnych czasów chorowałam na kulki G., aż w końcu udało mi się je kupić... i tak lawiną poszło :)
Oto ona w całej swej obecnej okazałości:

Od lewej:
Górny rząd: Butterfly, Gold temptation, Nuit
Dolny rząd: Imperiale w zastępczym opakowaniu, d'Or, pryszcze 01


Od lewej:
Górny rząd: Butterfly, Gold temptation, Nuit
Dolny rząd: pryszcze 01, Imperiale, d'Or

Miałam jeszcze: Tein rose i Pucci, ale nie potrafiłam się z nimi zaprzyjaźnić.

Oczywiście mam gdzieś jeszcze próbki podkładów, ale są gdzieś dobrze schowane ;)
Po za kolorówką mam moje ukochane perfumy Insolance.

Jeśli chciały byście zobaczyć poszczególne kule, zapraszam tu KLIK.

A Wy dziewczyny, macie coś z Guerlain? Jak Wam się sprawuje? A może macie coś na oku i o tym marzycie?

22 komentarze »

  1. ale kuleczek, mają przepiękne kolory :)
    miałam kiedyś jakąś miniwersję takiego niebieskiego kremu nawilżającego i był to naprawdę BARDZO DOBRY krem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne orchid?
      Ja miałam miniaturkę i poleciała do Marti ;)

      Usuń
  2. Nie używam w ogóle takich produktów:) Ale kolekcja zabiera dech w piersiach :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) a Ty masz jakieś?;>

      Usuń
  4. nie posiadam nic od nich ;/ ale kolekcja piękna :) kolorki super i śliczne pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudełka są dla sroczek :D i nie powiem że mi się nie podobają... ;p

      Usuń
  5. kulkowa z Ciebie dziewczyna Aniu :) ja mam tylko 3 meteorki i więcej mi chyba do szczęścia nie potrzeba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mówiłam po pierwszych trzech ;)

      Usuń
  6. No to grasz w kulki :) ja nie mam zadnych kosmetyków w kulkach, wolę jakoś prasowane albo sypkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, ja sypańców nie potrafię używać. Większość zostaje na dekolcie ;p

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Trochę, ale przed nowymi Pucci się powstrzymałam :D

      Usuń
  8. coś musi w nich tkwić skoro tak wciągają ;) ja mam tylko kulki z Avonu i z Sensique...ale to takie nic przy Twojej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długi, długi czas używałam Avonkowych kulasów i też je lubię :)

      Usuń
  9. A ja nie mam żadnych, ale czytam na blogach że dobrze się sprawują więc może sobie na jakieś pozwolę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są odrobiną luksusu, cieszą oko i ładnie się prezentują na buzi.

      Usuń
  10. ojej jaki wybór, aż nie wiem co bym na co dzień wybrała :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ach zazdroszczę takiej kolekcji! *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. ja strasznie chcę mieć kulaski, ale wciąż mnie nie stać. ;) A Insolence też kocham, mocno, bardzo mocno i chcę flaszkę. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jaka kolekcja!!! :O zazdroszczę, ja z guerlain nic nie miałam, jeszcze. :P

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią.