wtorek, 18 grudnia 2012

BingoSpa czekoladowo-papajowe serum do ciała


Produkt mam ze współpracy, dzięki Spotkaniu Lubelskich Blogerek. Nie oznacza to, że będzie traktowany jakoś inaczej, skoro za niego nie zapłaciłam. Wręcz odwrotnie se se se :D

Kiedy przyszła lista produktów do wyboru załamałam ręce. 
Dwie maski do cery tłustej, dwa sera oba czekoladowe z czymś i kąpiel do rąk.  Cerem mam suchą, a czekolady w kosmetykach nie cierpię. Wybrałam więc kąpiel dla mojej mamy i serum z myślą, że kogoś uszczęśliwię :)
 I dziś chce Wam przekazać kilka uwag Marty (kumpeli z uczelni) i moich odnośnie serum.

 Co mówi producent:

Poczuj radosny i fascynujący aromat dojrzałej papai.
Serum BingoSpa sprawi by pielęgnacja Twojej skóry stała się niezapomnianą chwilą, chwilą na którą z niecierpliwością czekasz, chwilą, którą pragniesz, by trwała bez końca... dzięki czekoladzie.

Ziarno kakaowca - Theobroma cacao - z którego powstaje czekolada zawiera wielecennych dla skóry substancji, posiada zdolność zmiękczania skóry.
Poza tym wykazuje działanie odmładzające i odświeża skórę, skutecznie likwiduje suchości skóry. Antyoksydanty, czyli składniki spowalniające proces starzenia się skóry, znajdujące się w  czekoladzie, zapobiegają rozwojowi wolnych rodników, które wpływają na utratę przez skórę kolagenu, elastyny i innych protein. 

Składniki czekoladowego serum BingoSpa drenują i pobudzają metabolizm komórkowy, regenerują i działają kojąco. Te wyjątkowe właściwości zawdzięczamy obecności w ziarnie kakaowym różnorodnych substancji, z których najważniejsze to:
  • psychoaktywne – ß-fenyloetyloamina, tryptofan, anandamid, 
  • nawilżające i detoksykujące – kofeina i teobromina 
  • antyoksydacyjne i ochronne w stosunku do komórek skóry – polifenole, głównie flawonoidy i kwasy fenolowych


Wyjątkowe, czekoladowo - papajowe serum BingoSpa do pielęgnacji ciała o  aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu rozpieści Twoją skórę i zmysły.


Moje odczucia:

Serum użyłam z 5 razy. Mi osobiście zapach się nie podoba, jak wspomniałam czekoladowo jedzeniowych produktów nie znoszę, a papaja go nie ratuje. Jest bardzo słodki, więc jeśli ktoś lubi mocno słodkie zapachy to się nie zawiedzie. Ale co ważnego, zapach nie jest chemiczny i chwała mu za to.  Z moich obserwacji wynika, że produkt jest treściwy, gęsty i szybko się wchłania, pozostawiając skórę fajnie miękką, bez paskudnego filmu. Jeśli chodzi o długotrwałe działanie nawilżenia, to czuć że skóra jest jedwabista i gładka. A przy cenie 16zl/150g serum jest warte polecenia o ile lubicie zapach czekolady :P (fuj)

Marta dostała serum w oryginalnym opakowaniu, ale nie dałam jej informacji ze strony internetowej. Zrobiłam to specjalnie, ponieważ etykieta jest bardzo uboga w opis i byłam ciekawa czy to zauważy.


Opinia Marty:


Czy podobało Ci się opakowanie?
Kolorystycznie mi się podoba. Może etykietka powinna być trochę dłuższa, bo rysunek i nazwa kremu są z dwóch stron ‘ściskane’ przez skład i opis produktu – wydłużenie etykietki spowoduje rozsuniecie i poprawienie czytelności. No i brakuje mi foli ochronnej zaraz pod wieczkiem – przy kupowaniu takiego kremu w sklepie miałabym mieszane odczucia. Brakuje mi także informacji na etykiecie co dany krem ma robić. Jest to ‘serum do pielęgnacji ciała’, ale nie jest to nigdzie opisane czy ma nawilżać, odżywiać, wygładzać etc.

A zapach i konsystencja?
Wyczuwam głównie papaję. Czekolady prawie wcale. Jeżeli ktoś lubi bardzo papaję, to wydaje mi się, że powinien być zadowolony z zapachu. Gorzej, jeżeli ktoś chce ‘wypróbować’ ten skład  kremu (ja pod tą grupę podpadam), zapach jest na tyle intensywny, że może komuś przeszkadzać. No ale to już zależy od tego na którego klienta się nastawiacie. Konsystencja jest gęsta ale nie jakoś strasznie. Dla mnie jest ok.

 Rozprowadzanie produktu
Rozprowadza i wchłania się dobrze i szybko.


Jaki jest efekt: czy utrzymywał się długo zapach produktu, działał tak jak powinien:
Zapach utrzymuje się jakieś kilkanaście/kilkadziesiąt minut.  Uważam że krem daje uczucie nawilżenia skóry.

Starcie obietnic producenta z działaniem:
Na etykiecie nie ma informacji o tym, co krem ma zdziałać poza ‘pielęgnowaniem ciała’ więc trudno o zestawienie obietnic z działaniem.

Czy polecasz/odradzasz?
Jeżeli ktoś lubi takie intensywne zapachy i przede wszystkim papaję, to tak. Nie wiem ile taki krem kosztowałby dokładnie, ale jeżeli cena byłaby konkurencyjna, to bym poleciła.


Podsumowując:
Serum jest ciekawe, dobrze się rozprowadza i wchłania, ale nie każdemu pasuje zapach. Nawilża i wygładza i w porównaniu do innych drogeryjnych produktów w tej cenie ośmielam się stwierdzić ze jest godne polecania. Na pewno dla mnie jest lepsze niż balsamy Garniera czy Nivei. Nadaje się na domowe Spa :) Czepiałabym się tylko skąpych etykiet bo wiem że w Jasminie sprzedają produkty BS i myślę, że dla klienta trochę bardziej szczegółowa etykieta byłaby wskazana.

Do kupienia w sklepie internetowym BingoSpa.

A Wy miałyście styczność z produktami Bingo Spa? Jak wrażenia?




15 komentarzy »

  1. Ja mam już na wykończeniu czekoladę z pomarańczem i uwielbiam ten zapach bo pachnie mi galaretką w czekoladzie :D Jak dla mnie świetnie nawilża i pewnie kiedyś kupię kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O galaretka mogłaby być ciekawa :)

      Usuń
  2. Ja na szczęście lubię czekoladę w kosmetykach! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zupełnie nie mogę :( Miałam z sepho taki zestaw żel i balsam czekoladowy i oddałam komuś bo nie mogłam :D

      Usuń
  3. lubię zapach czekolady więc to serum to coś dla mnie zwłaszcza, że cena jest przystępna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zapach czekolady w produktach do pielęgnacji ciała! :D Jeżeli robią połączenie czekolady z pomarańczą to będę musiała je przetestować!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo polubiłam kosmetyki bingospa, w szczególności balsamy do ciała:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedawno skończyło mi się to serum, zapach bardzo mi się podobał!

    OdpowiedzUsuń
  7. pewnie pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech, czekolada w kosmetykach. Pyyychaaa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam dzisiaj w jasminie i nie widziałam tych produktów, muszę pójść jeszcze raz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Jasminem jest ten problem że te kosmetyki są bardzo wybiórczo i ciężko dostać, a szkoda bo wydaje mi się że Bingo Spa mogłoby zrobić furorę.

      Usuń
  10. Ostatnio mam ochotę coś wypróbować z tej firmy. Osobiście jestem miłośniczka jadalnie pachnących kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią.