wtorek, 30 października 2012

Halloweenowe pazurki :)

Hej dziewczyny!

Już czas na Halloweenowe pazurki. 
Dostałam je jakiś czas temu od Agnieszki i chyba będą w sam raz na teraz?


Oto one:




Jak Wam się podobają?


niedziela, 28 października 2012

MAC, Marilyn Monroe LE + zdjęcia twarzy




Hej dziewczyny!

Chciałam Wam dziś pokazać MACową edycję limitowaną sygnowaną Marilyn Monroe. Na temat ich kosmetyków pisała już Agata, Marti, Beata i Justyna. Ja chciałam dołożyć swoje trzy grosze.

Kosmetyki są zapakowane w kartonowe pudełeczka ze zdjęciem Marilyn, co już kusi. Otwierając pudełeczka widzimy bardzo ładne, zgrabne i trwałe opakowania jak to MAC oraz oczywiście zdjęcie aktorki nadrukowane na nich. Aż szkoda było mi je otwierać, bo tak ładnie się prezentowały :)



Pierwszy w ruch poszedł róż The Perfect Cheek (6g/99zł). Jego kolor to różowy beż, jak opisuje firma. Ja odnajduje w nim jeszcze lekko fioletowe tony. Gama kolorystyczna to od neutralnej w stronę chłodną, a wykończenie jest matowo-satynowe, satynowe odnajdują przy mocniejszym nałożeniu. Kolor można ładnie stopniować, od bardzo delikatnego po mocniejszy rumieniec. To, co mi się w nim najbardziej podoba, to to że u mnie pięknie stapia się ze skórą i nie widać pudrowego wykończenia. Wygląda jakby to był naturalny kolor buzi lub jakiś róż w płynie. Dla mnie ten produkt jest bez błędny i codziennie go używam. Jakbym miała go oceniać dałabym mu 5!/5


Kolejny to cień do powiek w kolorze Silver Screen (3g/90zł). Kolor określany przez firmę to po prostu srebro. Ale jakie srebro! :D jest to bardzo delikatne, subtelne srebro z malutkimi drobinkami. Efekt, jaki daje na oku przez cały dzień jest taki gramour, połyskujący, ale elegancki, więc można go stosować pojedynczo. Jego konsystencja jest dość twarda i nie bardzo chce współpracować na sucho z pędzelkiem. Na mokro lub też z palcem sprawuje się idealnie. Zauważyłam, że cienie z tej kolekcji dają zadowalający efekt, kiedy są rozprowadzone na zasadzie wcierania, wtedy są nie do zdarcia. Tak samo jak w przypadku różu, stopień krycia i końcowy efekt możemy stopniować. Osobiście bardzo lubię ten cień i na eleganckie spotkanie nadaje się świetnie. Oceniłabym go na mocną 4+/5.



Ostatni produkt to szminka Charmed I'm Sure (3g/87zł). Od pewnego czasu choruję na czerwienie i ciągle tylko maluję się takim szminkami. MACowa szminka, więc dołączyła do małej gromadki czerwonych odcieni. Kolor opisany jest, jako ciemna czerwień. Z tym się nie zgodzę, wcale nie jest taka ciemna. Jej tony są neutralne, ale wpadają delikatnie w ciepłe. Jej wykończenie jest matowe, ale nie mocno matowe. Nakłada się ją bardzo łatwo, ponieważ jest miękka i skubana długo się trzyma. Po wytarciu jej pozostawia po sobie na ustach ślad, jak to czerwienie, ale co najważniejsze nie wysusza! Mam 4 pomadki MACa i jedna z satynowym wykończeniem mocno przesusza mi usta, a ta matowa sprawuje się fantastycznie :) Idealna na randki. Moja ocena to 5/5.



Oraz wszystkie produkty razem:

W cieniu, od lewej: roż The Perfect Cheek, cień Silver Screen, szminka Charmed I,m Sure.


Jak Wam się podobają produkty z tej kolekcji?

Pamiętajcie, że jest jeszcze dostępna w salonach. Ale już niedługo wychodzi Glamour Daze oraz Holiday 2012.


EDIT:

Na Waszą prośbę dorzucam zdjęcia twarzy. Kosmetyki nałożyłam mocniej żebyście miały wgląd an ich pigmentację :)



piątek, 26 października 2012

Promocje w Sepho+ zakupy i współpraca :)

Hej dziewczyny!

Złośliwość przedmiotów martwych sprawiła że długo mnie nie było. najpierw ruter, a potem jacyś idioci spalili budkę telekomunikacyjną. Brzmi jak kiepska wymówka :D "Nie wysłałam Panu doktorowi pracy ponieważ szafę telekom mi spalili" xD Do tego listopad i grudzień zapowiadają się miesiącami siedzenia nad mgr i pewnie w tym czasie będę rzadziej pisać :( oczywiście na blogu nie mgr.

Dobra, po długim wstępie czas do KOSMETYCZNYCH KONKRETÓW.
W Sephorze na Nowym Świecie są świetne promocje. Sporo Benefitu połowę taniej, to samo Guerlain, Lancome i inni. Dużo perfum. Oczywiście na wyprzedaży są teżz rzeczy z Sepho. Udało mi się zrobić 2 fotki w salonie więc patrzcie :P


A kupiłam kredeczkę za 9zł. Nie byłabym sobą jakbym jej już w pociągu ni użyła. Trzyma się do tej pory i jest miękka :) Było do wyboru kilka kolorów więc polecam.

I ostatnie chwalenie się to współpraca z BingoSpa. Miałam do wyboru dwie rzeczy z listy: serum czekoladowo-miętowe, czekoladowo-papajowe, kąpiel do rąk, maska do cery tłustej z czymś tam i druga maska też do tłustej. Wybrałam serum czekoladowo-papajowe, kąpiel i dodatkowo dostałam krem do rąk.

I to wszystko :) 
Jutro (piątek) idę na pokaz Kryolanu i mam nadzieję, że będzie cieplej niż zapowiadają, bo o 6:30 wychodzę z domu na uczelnie.


Buziak!




sobota, 20 października 2012

Zakupy, zakupory!

Hej dziewczyny!
 
Tragedia mi się stała przeokropna! Ruter padł i tylko mogę czasem korzystać z neta :( toż to jest problem pierwszego świata, jak nic! :P Nie mogę codziennie z Wami bywać na Waszych blogach :( chlip.

Dobra, koniec użalania się. 
Chciałam Wam pokazać moje zdobycze z ostatniego napadu na Rossa, Hebe i zielarskiego.
Oto i one:
Lady speed stick od 11lat niezmiennie króluje w mojej kosmetyczce.
Szczególnie ze zamiast 11-13zł zapłaciłam po 6,50zł.
Tak wszyscy zachwalają to wzięłam i już używam, póki co powiem że z powodzeniem ;) ok 6-7zł
Jestem ciekawa różowej.
Brzoskwiniową miałam i ja jej nie lubię, ale moje Hakuraki ją kochają. 3,50zł
Pięknie pachną to czemu nie brać?
Kosztowały po 3,50zł każdy. Stoją już w kolejce za TBS.


Do Palomy do rąk dokupiłam braci do stóp.
Moja mama używa i jest zadowolona ok 6-9zł
Z zielarskiego. Szampon 11zł, odżywka 13zł, pachną/śmierdzą pokrzywą.
Mam nadzieję że za tą cenę zdziałają coś!
I to tyle :)
Jestem bardzo ciekawa szamponu i odżywki z zielarskiego, ale póki co zużyje Alterre :)

A Wy coś ostatnio dorwałyście ciekawego na co długo polowałyście?

Buziak!


wtorek, 16 października 2012

Duglas, Box of Beauty w październiku.

Hej dziewczyny!

Od pół roku a może dłużej obserwuję wszystkie boxy. Najpierw KissBox, teraz GlossyBox, ShinyBox, Box of Beauty i inne jakie się pokazują. I szczerze jakoś strasznie mnie nie jarają, bo nie zdecydowałam się do tej pory... 

Ale ale! Box Duglasowy wygląda ciekawie. Przysłali mi info że już jest dostępny i teraz się zastanawiam czy może nie wziąć :) Kosztuje 40zł + 13zł kurier. Mogliby zrobić darmową wysyłkę bo to zniechęca ale cóż.

Same zobaczcie, czy Wam się podoba:

żródło

Skusiłybyście się jakbyście miały nadmiar gotówki? :)

piątek, 12 października 2012

Mega promocja w Duglasie! Estee Lauder i Clinique.

Hej dziewczyny!

Zocha na swoim blogu Zośka i jej świat opublikowała dwie notatki na temat promocji w Duglasie. Ona to ma czuja!

Znalazła trzy produkty w promocji, a mianowicie:


Lip and Eye Duo Estee Lauder za 39zł 
Więcej info KLIK


Mini podkład Duble Wear Ligh, Estee Lauder za 39zł 15ml


żródło
Lash Doubling Mascara, Cliniqueza 29zł
Clinique lash doubling mascara 4g
Clinique lash building primer 4g
Więcej info KLIK

Wszystko ze szczegółami możecie zobaczyć na blogu Zosi:) Oczywiście oferta jest ograniczona. Zastanawiam się czy nie skoczyć do Duglasa po DW :)

A Was coś skusiło?

Buziak!



******
edit:
Podkład za 39zł był na wiosnę w Duglasie. Wprowadziłam Was w błąd :( Ale duo EL i Clinique jest ;)

wtorek, 9 października 2012

Lekko jesienny makijaż


Hej dziewczyny!

Dziś na poprawę nastroju, na szybko zrobiłam sobie makijaż, który poprawił mi humor w ten paskudny jesienny dzień. Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja jak czuje się odrobinę ładniejsza i od razu samopoczucie mam lepsze i jestem bardziej ogarnięta ;P

Nie przedłużając to co zmalowałam:


Kosmetyki jakie użyłam:
  • Podkład Revlon, ColorStay, 150 buff
  • Rozświetlacz trechnic, High lights
  • Róż Maybelline, Pure blush mineral, 20 Moonlight mauve
  • Cienie MAC, One to watch i Weathered
  • Liner Inglot, nr 22
  • Tusz Bourjois, Volume glamour max definition
  • Błyszczyk Essence, Stay with me, 08 deep rose

 Tak oto wygląda mój pierwszy jesienny makijaż :)

Buziak!

poniedziałek, 8 października 2012

MAC, Exended Play Lash czyli najlepszy tusz jaki miałam!

Hej dziewczyny!

Dziś chciałam Wam pokazać tusz, który zachwyca mnie nie zmiennie od około dwóch miesięcy i używam go praktycznie codziennie. Jest to tusz MAC Extended Play Lash, który pięknie rozdziela i wydłuża moje rzęsy oraz sprawia że czuję się na prawdę atrakcyjnie.

Tusz jest mały rozmiarowo, przez to można go zabrać ze sobą do torebki. Mój ze mną podróżuje codziennie. Opakowanie jest ładne, zgrabne i bardzo trwałe. Szczoteczka jest mała, nie silikonowa ale mega "ostra", to znaczy jest na tyle twarda, że czuję że nie ona ugina mi się pod rzęsami tylko rzęsy pod nią. Pięknie je rozdziela i nakłada równomiernie tusz.

Sam tusz nie jest wodoodporny, ale po mimo tego trzyma się dobrze. Nie zrobiłam sobie jeszcze nim pandy. Wytrzymuje cały dzień dając piękny efekt o czym przekonacie się za chwilę.Zmywa się łatwo i szybko. Jesli chodzi o wysychanie tuszu na rzęsach jest szybkie i bez problemowe, natomiast nie zauważyłam żeby konsystnecja tuszu przez 2 miesiące się zmieniła.
Jego cena to 70zł.

I teraz dla Was trochę zdjęć z efektem malowania. Proszę nie śmiejcie się z mojego nosa, wyszedł uroczo wprost i jest głównym bohaterem ostatniej foty :P




Mi osobiście efekt się bardzo ale to bardzo podoba. Rzęsy wyglądają bardzo atrakcyjnie. Na pewno nie jest to ostatni mój tusz z MACa :)

 Macie jakieś swoje ulubione tusze? Jak Wam się podoba ten efekt?