sobota, 29 grudnia 2012

Moje wyprzedażowe łupy :)


Poszłam po ciuchy i nic nie znalazłam prócz szalu.
Za to przepadłam w kosmetycznych!

Najpierw byłam w Marionnaud
Od dłuższego czasu polowałam na czyścik do buźki od nich. Miałam próbkę i byłam tak nią zachwycona, że musiałam posiąść pełne opakowanie. Niestety cena 85zł skutecznie mnie ostudziła i stwierdziłam poczekam na wyprzedaże i kupię jak będzie te 30%.
Ku mojemu zdziwieniu czyścik miał -70% i z 85zł zjechał na 26zł i go capnęłam :)
Drugą rzeczą jaką wzięłam,a raczej sprezentował mi chłopak w ramach choinki to cienie Diora Golden Light z 220zł na ok 150zł i powiem jedno jaram się nimi strasznie :D
Próbeczek nie otrzymałam żadnych pomimo, że prosiłam Panią w Reducie o sampelek podkładu diorskin nude. Usłyszałam nie mamy żadnych próbek i słoiczków... ta jasne. Nie będę dodawać, że ogólnie Pani nami nie była zainteresowana, a byliśmy tylko my w salonie. Więc Marionnaud jak omijałam w Warszawie, tak omijać będę i tylko chodzić na wyprzedaże.


Później poszliśmy do blue City do Duglasa i TBS.

W Duglasie kupiłam to co miałam na oku już bardzo długo czyli zestaw Lancome 79zł i zestaw Clinique 3 kroki za 35zł. Do tego wzięłam sampelki podkładu  diorskina i collistara i dostałam 2 próbki Eris. Powiem Wam, że zaczęłam zwracać uwagę na to czy i jak jestem obsługiwana w salonach. W Duglasie Panie były świetne, uśmiechnięte, pokazywały i doradzały aż chce się tam wracać. Do tego pakowanie w torebkę z zapachowym papierem to strzał w dziesiątkę! Pachnie obłędnie, trochę jak Jimmy Choo.


W The Body Shopie kupiłam krem, ale nie sam, na który miałam chęć już dawno po znakomitej próbce. Kremu osobno niestety już nie było, ale może jeszcze go znajdę w Złotych. Za to był zestaw miniaturek, przeceniony z 70zł na ok 35zł. Do tego wzięłam pomadkę za 10zł i róż za 15zł. Podobno zmieniają szatę graficzną i wyprzedają właśnie serie Naturalift i trochę kolorówki. 
Jakby któraś z Was spotkała krem na noc z tej serii na wyprzedaży dajcie znać!


Następnego dnia poszłam do Galerii Mokotów po tusz pytonka lub zestaw cieni do zielonych oczu Sepho albo nową limitkę MAC. Niestety żadnej z tych rzeczy nie było. 
Wpadł mi w oko za to zestaw Jimmy Choo 60ml edp + balsam z 300zł na 125zł, taka okazja, musiałam wziąć ! Cień Shiseido teraz poczekają trochę :D Jeden zestaw jest dla teściowej ;) Z próbek dostałam Armaniego Goiae i wzięłam sampelek nowego Gueraina.

 
I na koniec szal z Camaieu za 50zł :)


Tak oto wyglądały moje zdobycze po świąteczne. Teraz będzie trzeba zacisnąć kosmetycznego pasa i oszczędzać ale i tak jeszcze zajdę po żele TBS ^^

I jak Wam się podobają moje łupy?
Upolowałyście coś kosmetycznego?


czwartek, 27 grudnia 2012

Wyprzedaże, czy warto?


Hej dziewczyny!

Jadę dziś i może jutro odwiedzić trzy największe przybytki czyli Sephorę, Duglasa i Marionnaud. 
Zobaczymy co uda mi się upolować :) 
Mam jednego muszmiecia w Mario (o ile będzie tańszy) i zastanawiam się co warto jeszcze kupić.
Zabieram ze sobą faceta :D

Macie jakieś swoje typy? Muszmiecie?
Na które kosmetyki powinnam zwrócić swoją uwagę i zakupić? Bo może macie jakieś KWC które mi umknęło.
A może same lecicie szaleć? 


Na pewno przyjrzę się Waszym propozycjom :*


środa, 26 grudnia 2012

Kosmetyczka w podróży czyli co zabieram ze sobą.

Hej dziewczyny

W prawdzie jadę tylko na 2 dni i 2 noce do Warszawy ale jak zwykle mam wielki problem ze spakowaniem kosmetyczki.

Wygląda to u mnie tak: 
O to to jeszcze, a i krem, no i cień a pędzle?

I w taki oto sposób na końcu moja kosmetyczka wygląda jakbym opuszczała dom na pół roku. Bankowo z tą górą kosmetyków, którą zaraz zobaczycie, spokojnie starczy mi na tyle.


Po wielu trudach i zastanowieniach wyjęłam te rzeczy:


Nie poszalałam :P

U mnie czy wyjazd na dwa dni czy dwa tygodnie to jest ten sam zestaw. Dobrze, że szczoteczkę i żel mam miejscowe. Żeby nie było, tam mam awaryjny zestaw kolorówki i pielęgnacji na banicji (w tym zmywacz!).

To jest dopiero kosmetykoholizm!

Czy Wy też tak macie, że nie ważne ile dni a kosmetyczka i tak naładowana jakby jutro miał rozpocząć się strajk wszystkich drogerii i salonów? :D

Piszcie!

wtorek, 25 grudnia 2012

Mój świąteczny makijaż :)

Przed Wigilią szybciutko zrobiłam sobie kilka fot makijażu jaki zmalowałam chwilkę przed. 
Już tradycyjnie aparat zjadł kolory :P

Mam nadzieję że Wam się spodoba :*



Użyłam:
  • podkład
MAC, F&B kolor C1
Revlon, ColorStay, 150 Buff
  • puder
ArtDeco, Fixing Powder
  • bronzer i róż
bronzer MAC, Matte Bronze
róż MAC, Easy Manner
  • cienie
MAC, Silver Screen, Mauveless, Stolen Moment
  • tusz
tusze MAC, Zoom Water Lash i do rozczesania Bourjois, Volume Max 
  • pomadka
Lip Tin Bell
błyszczyk NYX, Sugar Pie



 A Wy jaki makijaż preferujecie w czasie Świąt?




Kolejne nowości od MAC

  
MAC nie przestaje Nas zaskakiwać!

Prócz styczniowej limitki Après Chic oraz prasowanych pigmentów
Już niedługo możemy się spodziewać poszerzenia oferty regularnej w nowe odcienie podkładów i korektorów,  nowy fantastycznie wyglądający tusz In Extreme Dimension Lash!
Oraz limitowanka na luty  Strenght.

M·A·C In Extreme Dimension Lash

Tam, gdzie kończy się trzeci wymiar, zaczyna się Extreme Dimension, zaś rzęsy nabierają grubości, struktury i mocy. W tym nowoczesnym tuszu M·A·C wprowadza innowacyjną, lekką, ‘puszystą’ formułę która nasyca rzęsy od nasady, aż po końcówki, nadając im objętości, podkręcając i wydłużające je, jednocześnie odżywiając je aby były miękkie i elastyczne. Rezultatem są rozdzielone i podkreślone rzęsy, zaś tusz ich nie skleja, nie kruszy się i nie maże. Głęboki odcień Black Extreme nadaje intensywności kolorowi.

 IN EXTREME DIMENSION LASHBlack Extreme
95 PLN


 M·A·C Studio

M•A•C tym razem zauroczy nas nowymi podkładami, pudrami oraz specjalnie do tego przystosowanymi pędzlami. Linia zostaje rozszerzona o nową gamę kolorów, które w połączeniu z perfekcyjną formułą Studio Fix nadadzą nowy wymiar naszemu makijażowi. Skład fluidu oraz pudru wzbogacony jest w antyoksydanty, co powoduje idealne dopasowanie podkładu do każdego rodzaju skóry.






STUDIO FIX FLUID SPF 15 FOUNDATION
NW10, NW13,
C5.5, C5, C4.5, C3.5
124 PLN

STUDIO FIX POWDER PLUS FOUNDATION
NW10, NW13, NW18, NW22, NW33, NW44,
NW46, NW48, NW58, C5.5, C5, C4.5, C3.5
124 PLN

PĘDZLE
116 Blush Brush 170 PLN
193 Angled Foundation Brush 165 PLN

Skóra z niedoskonałościami? M•A•C znalazł na to sposób! Wyjątkowa paleta korektorów w czterech odcieniach dopasuje się do każdego rodzaju karnacji. Skoryguje i ukryje. Perfekcyjne rozwiązanie dla wymagających klientek. M•A•C postarał się o to, by twoja skóra wyglądała idealnie. 

PRO CONCEAL AND CORRECT PALETTE
LIGHT
NC15, W10, NC20, NW20

bladożółty, bladoróżowy
 160 PLN

MEDIUM
NC30, NW25, NC35, NW35

Jasno Żółty , Jasno Brzoskwiniowy
160 PLN

MEDIUM DEEP
NC40, NW40, NC42, NW43

Mocny Żółty , Ciemny Koral
 160 PLN

DARK
NC45, NW45, NC50, NW55

Brunatno Żółty, Pomarańcz
 160 PLN

PĘDZLE
195 Concealer Brush 105 PLN
217 Blending Brush 105 PLN
 

M·A·C  STRENGTH

 Edycja limitowana. 
Dostępna w lutym w salonie MAC w Galerii Mokotów.



Więcej informacji o kolorach i cenach na FB KLIK


***

Dziewczyny korzystając z okazji składam Wam najlepsze życzenia na Święta!
Zdrowia, szczęścia i rodzinnego ciepła. 
Żeby nigdy Wam nie brakowało wiary w siebie :*


niedziela, 23 grudnia 2012

Paczucha od BioNike



Jakiś czas temu dostałam propozycję od Pani Kasi z BioNike przetestowania kilku wybranych przeze mnie produktów.
Wnikliwie przejrzałam ich stronę internetową bionike.com.pl oraz ich matkę włoską stronę.
Dowiedziałam się, że firma BioNike produkuje biodermokosmetyki, które nie zawierają glutenu, konserwantów oraz środków zapachowych. Również zawartość niklu jest bardzo mała i są idealne dla alergików. Bardzo podoba mi się polska strona www oraz to, że każdy produkt jest dobrze opisany i  wymieniony jest skład.


W piątek przyjechała do mnie paczuszka z pielęgnacją. Byłam zachwycona nią jak małe dziecko. Zapieczętowany karton a w nim złota wstążeczka z papierkiem kryjąca tak śliczne opakowania. Jak w sklepie ze słodyczami!


Co wybrałam do testów:
  • Wodę pielęgnacyjną do mycia twarzy
  • Duwfazowy lotion do demakijażu oczu
  • Fluid intensywnie nawilżający (który jak tylko będzie dostępny, firma mi dośle)
  • Łagodzącą maseczkę nawilżającą
  • Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy
  • Serum odbudowujące na dzień (dla mojej mamy)


Wybrałam te produkty, które mi się kończą jak dwufazówka lub które mnie zaintrygowały jak fluid czy woda pielęgnacyjna.
Wody jestem bardzo ciekawa, już raz ją użyłam, ale jeszcze nie traktowałam jej z makijażem. Dwufazówka niedługo będzie mieć swoją premierę na niezniszczalnym tuszu Bourjois, którego żadna siła nie chce zetrzeć. Maseczka już poszła w ruch z rana i po niej krem pod oczy. Serum natomiast będzie używane przez moją rodzicielkę wraz z nawilżającym kremem z Dermiki.


W tym momencie mogę Wam powiedzieć o wizualnej stronie produktów. 
Bardzo podobają mi się ich opakowania, wyglądają elegancko i zachęcająco. Są z grubego i trwałego plastiku, ich otwieranie nie sprawia mi trudności, ale również nie powinny się otworzyć w torbie/kosmetyczce w czasie podróży. Każdy produkt ma doklejoną informację w języku polskim oraz datę przydatności na spodzie opakowania. Kremy i maseczki mają podłączoną obszerną ulotkę po włosku i angielsku, niestety nie ma informacji po polsku, ale a stronie internetowej można znaleźć dokładny opis każdego produktu.

Z tego, co widzę firma dopiero wchodzi na polski rynek, dostarcza nowe produkty. Na pewno będę mieć do Pani Kasi kilka pytań na ten temat jak i na temat produktów.
Z tego miejsca muszę pochwalić firmę za szybki kontakt. Odpowiedzi na maile są bardzo szybkie i wyczerpujące.

Mam nadzieję że te kosmetyki się u mnie sprawdzą, i zawartość tych cukiereczków będzie dla mojej skóry równie smakowita co dla oczu.


A Wy spotkałyście się już z tą firmą?



piątek, 21 grudnia 2012

Koniec świata? Nołej!

Czyli kolejne ruchome święto jest za nami :)

Możemy czuć się niezniszczalne!
Już tyle końców świata przetrwałyśmy, że nic Nas laski nie ruszy :D

Nawet wszędzie będące notki na blogach o prawidłowych współpracach i awanturach, które wyskakują już z lodówek! :P Mój serek wiejski drży z przerażenia!

 Tym oto drwiącym akcentem mam nadzieję, że Was rozbawiłam i dacie się namówić na coś szalonego!

Przeżyłyśmy! Czas oddać suchy prowiant, sól, zapałki i wyjść z groty.
Pora samą siebie dopieścić i zafundować sobie coś fajnego.
A wiadomo, każda okazja jest dobra ^^

Ja mam w planach wysyłkę nagrody do mroveczki i może zakup kolejnego lip tina od Bell. Ostatecznie dam się pocałować mojemu mężczyźnie, ale jeszcze się nad tym zastanowię czy to nie jest zbyt szalone :P

Dziewczyny zaszalejcie dziś i dajcie znać jak Wasze samopoczucie w tym szczególnym dniu!



wtorek, 18 grudnia 2012

Tak, jaram się Gossip Girl!

Post czysto niekosmetyczny.


Tak, jaram się Gossip Girl!

Kto się przyłączy? :P

Ostatni odcinek wymiata!
I od razu poznałam sukienkę ślubną Blair, że jest od Elie Saab.
Tych sukienek nie da się pomylić.

Mom please! Ja chce mieć taką!


Przy okazji jaram się również Glee :D

Buziak!

BingoSpa czekoladowo-papajowe serum do ciała


Produkt mam ze współpracy, dzięki Spotkaniu Lubelskich Blogerek. Nie oznacza to, że będzie traktowany jakoś inaczej, skoro za niego nie zapłaciłam. Wręcz odwrotnie se se se :D

Kiedy przyszła lista produktów do wyboru załamałam ręce. 
Dwie maski do cery tłustej, dwa sera oba czekoladowe z czymś i kąpiel do rąk.  Cerem mam suchą, a czekolady w kosmetykach nie cierpię. Wybrałam więc kąpiel dla mojej mamy i serum z myślą, że kogoś uszczęśliwię :)
 I dziś chce Wam przekazać kilka uwag Marty (kumpeli z uczelni) i moich odnośnie serum.

 Co mówi producent:

Poczuj radosny i fascynujący aromat dojrzałej papai.
Serum BingoSpa sprawi by pielęgnacja Twojej skóry stała się niezapomnianą chwilą, chwilą na którą z niecierpliwością czekasz, chwilą, którą pragniesz, by trwała bez końca... dzięki czekoladzie.

Ziarno kakaowca - Theobroma cacao - z którego powstaje czekolada zawiera wielecennych dla skóry substancji, posiada zdolność zmiękczania skóry.
Poza tym wykazuje działanie odmładzające i odświeża skórę, skutecznie likwiduje suchości skóry. Antyoksydanty, czyli składniki spowalniające proces starzenia się skóry, znajdujące się w  czekoladzie, zapobiegają rozwojowi wolnych rodników, które wpływają na utratę przez skórę kolagenu, elastyny i innych protein. 

Składniki czekoladowego serum BingoSpa drenują i pobudzają metabolizm komórkowy, regenerują i działają kojąco. Te wyjątkowe właściwości zawdzięczamy obecności w ziarnie kakaowym różnorodnych substancji, z których najważniejsze to:
  • psychoaktywne – ß-fenyloetyloamina, tryptofan, anandamid, 
  • nawilżające i detoksykujące – kofeina i teobromina 
  • antyoksydacyjne i ochronne w stosunku do komórek skóry – polifenole, głównie flawonoidy i kwasy fenolowych


Wyjątkowe, czekoladowo - papajowe serum BingoSpa do pielęgnacji ciała o  aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu rozpieści Twoją skórę i zmysły.


Moje odczucia:

Serum użyłam z 5 razy. Mi osobiście zapach się nie podoba, jak wspomniałam czekoladowo jedzeniowych produktów nie znoszę, a papaja go nie ratuje. Jest bardzo słodki, więc jeśli ktoś lubi mocno słodkie zapachy to się nie zawiedzie. Ale co ważnego, zapach nie jest chemiczny i chwała mu za to.  Z moich obserwacji wynika, że produkt jest treściwy, gęsty i szybko się wchłania, pozostawiając skórę fajnie miękką, bez paskudnego filmu. Jeśli chodzi o długotrwałe działanie nawilżenia, to czuć że skóra jest jedwabista i gładka. A przy cenie 16zl/150g serum jest warte polecenia o ile lubicie zapach czekolady :P (fuj)

Marta dostała serum w oryginalnym opakowaniu, ale nie dałam jej informacji ze strony internetowej. Zrobiłam to specjalnie, ponieważ etykieta jest bardzo uboga w opis i byłam ciekawa czy to zauważy.


Opinia Marty:


Czy podobało Ci się opakowanie?
Kolorystycznie mi się podoba. Może etykietka powinna być trochę dłuższa, bo rysunek i nazwa kremu są z dwóch stron ‘ściskane’ przez skład i opis produktu – wydłużenie etykietki spowoduje rozsuniecie i poprawienie czytelności. No i brakuje mi foli ochronnej zaraz pod wieczkiem – przy kupowaniu takiego kremu w sklepie miałabym mieszane odczucia. Brakuje mi także informacji na etykiecie co dany krem ma robić. Jest to ‘serum do pielęgnacji ciała’, ale nie jest to nigdzie opisane czy ma nawilżać, odżywiać, wygładzać etc.

A zapach i konsystencja?
Wyczuwam głównie papaję. Czekolady prawie wcale. Jeżeli ktoś lubi bardzo papaję, to wydaje mi się, że powinien być zadowolony z zapachu. Gorzej, jeżeli ktoś chce ‘wypróbować’ ten skład  kremu (ja pod tą grupę podpadam), zapach jest na tyle intensywny, że może komuś przeszkadzać. No ale to już zależy od tego na którego klienta się nastawiacie. Konsystencja jest gęsta ale nie jakoś strasznie. Dla mnie jest ok.

 Rozprowadzanie produktu
Rozprowadza i wchłania się dobrze i szybko.


Jaki jest efekt: czy utrzymywał się długo zapach produktu, działał tak jak powinien:
Zapach utrzymuje się jakieś kilkanaście/kilkadziesiąt minut.  Uważam że krem daje uczucie nawilżenia skóry.

Starcie obietnic producenta z działaniem:
Na etykiecie nie ma informacji o tym, co krem ma zdziałać poza ‘pielęgnowaniem ciała’ więc trudno o zestawienie obietnic z działaniem.

Czy polecasz/odradzasz?
Jeżeli ktoś lubi takie intensywne zapachy i przede wszystkim papaję, to tak. Nie wiem ile taki krem kosztowałby dokładnie, ale jeżeli cena byłaby konkurencyjna, to bym poleciła.


Podsumowując:
Serum jest ciekawe, dobrze się rozprowadza i wchłania, ale nie każdemu pasuje zapach. Nawilża i wygładza i w porównaniu do innych drogeryjnych produktów w tej cenie ośmielam się stwierdzić ze jest godne polecania. Na pewno dla mnie jest lepsze niż balsamy Garniera czy Nivei. Nadaje się na domowe Spa :) Czepiałabym się tylko skąpych etykiet bo wiem że w Jasminie sprzedają produkty BS i myślę, że dla klienta trochę bardziej szczegółowa etykieta byłaby wskazana.

Do kupienia w sklepie internetowym BingoSpa.

A Wy miałyście styczność z produktami Bingo Spa? Jak wrażenia?