sobota, 25 maja 2013

Tea&Crumpets Essie, co za brzydal!


Uwielbiam Essiaki mam ich, jak na jedną firmę, dość sporo.
Ostatnio teściowa zażyczyła sobie lakier perłowy w kolorze nude. 
Taki też jej wybrałam a dokładniej Tea&crumpets. Myślałam, że będzie choć podobny jak w butelce i będzie się nakładać dość równo. Niestety jak widzicie widać na płytce drogę pędzelka.
Schnie w miarę szybko, ale jest tak brzydki, że od razu go zmyłam ;/


A Wy lubicie lakiery z perłą?

42 komentarze »

  1. Od pereł trzymam się z daleka chyba od zawsze. Nigdy mi się nie podobały przez to, że pozostawiają ślady po pędzelki właśnie i uwypuklają bruzdy na płytce. Poza tym moja babcia ciągle używa perłowego różu i patrzeć już na to nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja babcia uwielbiała kiedyś malować perłowym lakierem skorupki po ślimakach :D
      Dodam jeszcze że to są dwie warstwy :D

      Usuń
    2. Pustą muszle po winniczce ;)

      Usuń
  2. oj nie :D ja lakiery o perłowym wykończeniu unikam jak ognia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nienawidzę perłowych lakierów i unikam ich, jak ognia! A ten jest na prawdę paskudny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jeden perłowy,biały z taką lekko fioletową poświatą,kiedyś lubiłam takie róże,teraz jakoś mnie nie przekonują:(

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie niezbyt ładny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie patrzę na perłę nigdy. Wszystkie perłowe lakiery są obrzydliwe. Za każdym razem widać linie po pędzelku. W dodatku kolor inaczej wygląda z prostego względu. W buteleczce inny kąt padania światła niż na paznokciu. Na paznokciu zawsze perłę widać bardziej bleeh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to i moje ulubione wykończenie. Wygląda bardzo brzydko.

      Usuń
  7. Coś takiego było modne w latach 80-tych :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tam zaraz brzydki :P nie przypadł mi do gustu i nie wybrałabym takiego. Widać te ślady pędzelka. Perły zwykle omijam ale zdarzają się wyjątki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale trzeba dobrze trafić bo masakra.

      Usuń
  9. Aż dziwne, że Essie stworzyła takie paskudka. Zdecydowanie wolę wykończenie kremowe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Perłowych lakierów nienawidzę! Nawet w buteleczce ten lakier nie robi na mnie wrażenia, jak mogłaś go kupić? :( :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teściowa jest zachwycona :D ona takie lubi :D

      Usuń
  11. :/ to też nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nie moja, lubię widoczne kolory na paznokciach

      Usuń
    2. Ja ostatnio z róży się przerzuciłam na inne kolorki :)

      Usuń
  12. Lubię, ale ciemno niebieskie/granaty i tylko te kryjące. Ale ten dla teściowej to faktycznie brzydal

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie cierpię pereł, zdecydowanie wolę kremy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. o nieee perła kojarzy mi się z ciotkami ze wsi że tak to brzydko ujmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też ale nie koniecznie ze wsi ;)

      Usuń
  15. Rzeczywiście baaardzo brzydki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. W sumie nigdy nie miałam tak pięknego koloru ; )
    teściowa będzie zadowolona ; * obserwuję ; )
    zapraszam do mnie : http://vizualny-swiat.blogspot.com Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  17. Raz na ruski rok sama kładę perełki na paznokcie, ale ten tutaj jest straszny!

    OdpowiedzUsuń
  18. rzeczywiście jest okropny -.-

    OdpowiedzUsuń
  19. tragedia, nie wyszedl im ten lakier :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Średniak co prawda, ale widziałam gorsze :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią.