piątek, 18 października 2013

Benefitowy Rock!


Rockateur to najmłodsze dziecko marki Benefit. Jest to śliczny róż o zapachu zielonej herbaty, która Nas otacza swoją wonią podczas otwierania wieczka. Samo opakowanie oczywiście jest ładne i zgrabne, a kartonik tak łatwo nie daje się poniszczyć. Nosiłam go w torebce cały wrzesień ;) Ale co tam opakowanie zobaczcie jaki piękny jest w środku.


5g produktu kosztuje ok 135zł. Ja miałam to szczęście, że dostałam go podczas konferencji prasowej marki (klik). Kolor jest cudowny, Benefit opisuje go jako "podmuch ciepła". Mi się kojarzy kolorystycznie z pieczonym jabłkiem z cynamonem. Kolor jest na tyle bezpieczny, że nawet osoby nie mające wprawy nie powinny sobie zrobić nim krzywdy. Można go stopniować, uzyskując pożądany efekt. Jego konsystencja jest zbita, lecz jednocześnie jedwabista w dotyku. Pod wpływem pędzla kosmetyk się nie kruszy. Choć ma wiele zalet, u mnie posiada jedną wadę. Po 4-5 godzinach jestem zmuszona dokonać poprawek, odświeżając kolor na buzi.




Ten produkt będzie pasować większości dziewczyn i nadawać ciepła oraz blasku na policzkach. Mi się on bardzo podoba i jeśli bym go nie dostała, to myślę że i tak by się znalazł prędzej czy później w mojej kosmetyczce :)

Jak Wam się podoba efekt na moim licu? ;)
Macie jakieś produkty Benefitu? Lubicie?


44 komentarze »

  1. uwielbiam go. ale dla mnie pachnie różami, trochę za intensywnie... Jest w tej chwili moim numerem 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi najbardziej właśnie przypomina zieloną herbatę, tak świeżo. Nawet teraz go wącham :D Nie wykluczam że się mylę :P W każdym razie pięknie pachnie!

      Usuń
  2. rzeczywiście wygląda pięknie, ale jeśli trzeba dokonywać poprawek po 4-5godz, to bardzo słabo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej buzi tak wychodzi :) Z tym że ja się macam ciągle :P

      Usuń
  3. Śliczny, jest na mojej liście chciejstw kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się :D Pamiętam jak marzyłam o Hooli :)

      Usuń
  4. Oh..cudeńko, piekny kolor...już się zakochałam w nim

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie się prezentuje zarówno w pudełku jak i na Twojej twarzy :) niestety, póki co nie na moją kieszeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety mi się podoba :P Ale za dużo już wszystkiego mam..

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny! Jednak cena mnie troszkę odstrasza ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrząc na opakowanie nie spodziewałam się że znajduje się w nim róż!Bardzo pomysłowe.Co do samego różu to mi osobiście ten kosmetyk nie podoba się zbytnio choć u niektórych osób bardzo ładnie prezentuje się na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie jest do wszystkich typów urody. Najlepszy efekt na pewno da na bladych buziach :)

      Usuń
  9. Odcień podoba mi się ogromnie, ale drobinki trochę mnie do niego zniechęcają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich nie widać na buzi aż tak. Ja robiłam zdjęcie w południe w największe słońce :D

      Usuń
  10. Pierwszy raz widzę róż o zapachu zielonej herbaty:)
    Ślicznie podkreśla Ci policzki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się podoba ten efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem w nim zakochana! Bałam się połysku i tego brzoskwiniowego tonu, ale na skórze wygląda przepięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tylko próbkę bazy Benefitu. Marzy mi się róż Hervana i chyba spełnię to marzenie w święta BN :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny! I opakowanie, i w środku, i na buzi :) Chociaż wygląda bardziej jak bronzer niż róż ;p
    A zaciekawił mnie zapach, lubię zieloną herbatę :) Daj powąchać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest taki koralowobrzoskwiniowy. Może służyć bladolicym za bronzer nawet :) Dam, jak się tylko spotkamy.

      Usuń
  15. Kolorek jest piękny, szkoda tylko że trzeba go poprawiać bo jednak od tych kosmetyków z wyższej półki oczekuje się że będą się dłużej trzymały niż 5h

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, powinien się trzymać dłużej. Zobaczę w ziemie jeszcze jak się będzie sprawować z cięższym podkładem typu Revlon CS.

      Usuń
  16. widziałam już kilka słoczowanek na blogach i coraz bardziej mi się nie podoba... nie wiem czemu, ale to chyba nie moja bajka :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana najlepiej wypróbuj na sobie czy w salonie czy od koleżanki.

      Usuń
  17. Dzięx za komenatarz;>> * * *Dodałam Cię do linków na głównej
    stronie mojej witryny ;-))

    OdpowiedzUsuń
  18. o rany, ale cudny, mam na niego wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam!! uwielbiam tak jak i jego rozowych braci :D

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią.