środa, 16 października 2013

Hydra Adapt czy na pewno sorbet matujący?


Pod koniec lata moja skóra przeistacza się z wiórka w lekkiego tłuściocha. Z pomocą ma moje problemy przyszedł krem do twarzy Garnier Hydra Adapt do cery mieszanej i tłustej. Jest to matujący i odświeżający krem-sorbet z zieloną herbatą i roślinnymi ekstraktami.

W poręcznej tubce z dozownikiem dostajemy 50 ml kremu, który wystarczy nam na długo. 
Mi po 1,5 miesiąca stosowania pozostała jeszcze połowa opakowania. Od razu zaznaczyć muszę że nakładam go tylko na dzień. Zapach jest bardzo przyjemny, taki typowo Garnierowy, świeży i lekko owocowy. Wydaje mi się, że wyczuwam zielone winogrona. Samo nakładanie i rozsmarowanie na buźce nie stanowi problemu. Krem ma postać lekkiego sorbetu. Na początku nie wierzyłam, że można uzyskać taką konsystencję i będzie to kolejny krem o szumnej nic nie znaczącej nazwie. Przepraszam, pomyliłam się. Czuć podczas nakładania, że jest on puszysty ale jakby miał granulki, właśnie niczym sorbet. Dodatkowo miałam wrażenie, że mi lekko chłodził buźkę.


Testy jakie mu przeprowadzałam były dość ekstremalne. Kiedy chodziłam do pracy we wrześniu, w pomieszczeniu panowały wysokie temperatury i było bardzo wilgotno (specyfika laboratorium). Wtedy też nie malowałam się i codziennie przed rozpoczęciem pracy nakładałam ten krem. Szczególnie zależało mi na nosie, który się świecił jak bombka choinkowa oraz czole, gdzie widać było lekkie świecenie. Po 8 godzinach skóra nadal była matowa, nawilżona i delikatna w dotyku. Przez ostatnie dwa tygodnie krem nakładałam pod makijaż jako baza, w tej roli również sprawdził się znakomicie. Nie rolował się czy to z podkładem płynnym czy musem. 

Osobiście powiem Wam, że sceptycznie do niego podeszłam stwierdzając że za 10zł (za tyle można go dostać w promocji) nie można mieć fajnego i lekkiego kremu matującego. Dlatego testy okazały się dla mnie zaskakujące. Jeśli macie skórę mieszaną, w lato w stronę suchej, a w zimę w stronę tłustej, ten krem jest właśnie dla Was :)


A Wy jakie kremy polecacie na jesienne dni?
Buźka!

21 komentarzy »

  1. Mam go i chociaż ja stosuję go na noc, to też jestem bardzo zadowolona. Smakowity sorbet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Magda, na prawdę warto :) Cena przystępna więc nawet jak Tobie się nie sprawdzi to strata duża nie będzie.

      Usuń
  3. No to teraz na pewno się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala, ja w niego wątpiłam i to bardzo. Potraktowałam jak ciekawostkę kosmetyczną, a tu takie zaskoczenie :)

      Usuń
  4. Moja siostra tez pozytywnie jest nim zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam tą wersję niebieską i również jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę jeszcze nad wersją nawilżającą jeszcze dla suchej :)

      Usuń
  6. Nie miałam, ale skusiłaś mnie. Jak tylko skończę swoje 4 kremy to na pewno kupię, chodź to trochę potrwa heh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ich całą górę :D Tylko wiele mi nie odpowiadało i szukam ofiar którym oddać ;)

      Usuń
  7. Miałam wersję żółtą i różową i bardzo lubiłam :)
    Na ten może się skusze latem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio polubiłam zapewne wszystkim znany krem Ziaja masło kakaowe:) Tyle że ja mam suchą skórę więc nie wiem czy byłby dla Ciebie teraz odpowiedni kiedy masz tłustą cerę:/ A na ten Garniera się skusze jak gdzieś spotkam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę się do Ziaji przekonać. Wiele produktów które kupiłam okazały się bublami :(

      Usuń
  9. Rzeczywiście producenci często składają szumne obietnice, które nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. Cieszę się, że nowość Garniera przypadła Ci do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Opisy na opakowaniach sugerują że produkt pierze, gotuje i sprząta :D

      Usuń
  10. Fajny ten krem, szkoda że mam innego sporo do zużycia ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. przyznam się że mnie też zaskoczył, jedyne ale jakie do niego mam to to że średnio matuje moją cerę...

    OdpowiedzUsuń
  12. ależ mnie zainteresowałaś :) też muszę wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią.