środa, 22 stycznia 2014

Róż, który jest bronzerem czyli 85 Sienne, Bourjois.

Dziś o moim letnim odkryciu!

Moja prześliczna koleżanka z uczelni, ma lekko opaloną skórę i rudawe włosy. Jej buzia zawsze wygląda cudownie i do tego ma pięknie wymodelowane kości policzkowe. Któregoś dnia na praktykach udało mi się ją złapać i wypytać co używa, że wygląda tak wspaniale. Wtedy pokazała mi właśnie wypiekany róż Bourjois w odcieniu 85 Sienne. Jak się domyślacie, od tamtej chwili go zapragnęłam, a w późniejszym czasie na -40% w Rossie upolowałam :D


Wypiekany róż zamknięty jest w małym plastikowym pudełeczku zamykanym na magnes. Wewnątrz posiada lusterko, które do niczego się nie nadaje i pędzelek, o którym mam taką samą opinię jak o lusterku :P Oprócz tego widzę w nim same plusy.


Róż jest bezdrobinkowy, zbity i szalenie wydajny. Używam go od 3 miesięcy i wygląda jak nówka sztuka nie śmigana. Jego odcień to delikatny ciepły brąz, bez pomarańczowych tonów, który na twarzy może dla bladziochów posłużyć jako bronzer. Na polikach daje matowo-subtelnie satynowy efekt. Trzyma się cały dzień, nawet na samym kremie! 


W swojej kolekcji z róży Bourjois posiadam jeszcze odcień 35 Lune D'Or, który ma już co najmniej 2 lata. Jest to delikatny róż ze złotymi drobinkami, którym żeby osiągnąć jakiś efekt trzeba się nieźle namachać. Do tego nigdy nie był taki trwały jak Sienne.

Oczywiście nie pozostawię Was z samym swatchem na palcu. Teraz wedle tradycji efekt na twarzy ;)



Jeśli poszukujecie ciemnego różu lub ciepłego bronzera, to Sienna jest właśnie dla Was :)




33 komentarze »

  1. Pierwszy raz zobaczyłam go u mojej babci, dobrych kilka lat temu, od wtedy go uwielbiam;) bardzo lubię ten jego pędzelek;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mój kolor, ale na Twojej twarzy wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie się prezentuje na twarzy :) Ja też mam kilka róży, które są brązerami, lubię je :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie sie prezentuje, ma niesamowity kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie się prezentuje. Natomiast macając te róże zawsze miałam wrażenie, że są twarde jak kamień i nic na dłoni nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. To jeden z moich ulubionych róży, mam ten kolor od 3 lat, uwielbiam go:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Doby pomysł!
    Fajnie wygląda.
    Odcień na skórze przypomina mi trochę "South Beach", który ostatnio pokazywałam. Nałożony "solidniej" mniej-więcej tak wygląda na mej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  8. idealny dla Ciebie :) ja lubię bardzo ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten róż tylko w innym odcieniu już po raz drugi bo w pierwszym udało mi się sięgnąć dna - niesamowicie wydajny ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda bardzo ładnie. W sumie nie spodziewałam się tego po nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. kosmetyki bourjois zawsze pięknie pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny kolor! I faktycznie uniwersalny :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. POdoba mi się ten efekt na Twojej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyjdź! A nie ,to Twój blog...to ja wychodzę kusicielko jedna...wychodzę a jutro ide po róż...

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo ładny odcień ;)) takie lubię własnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładny kolor, z Bourjois mam jeden róż, taki koralowy, uwielbiam go ;) Za efekt i wykończenie i za ten cudowny zapach! Gdyby istniały takie perfumy, byłabym pierwsza w kolejce ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Zastanawiam sie Bourjois ale jak zachodzę juz je oglądać to głupieje i nie wiem który wybrać muszę sie porozgladac jeszcze bo słyszałam, ze są bardzo dobre

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam róż z Bourjois,ale jest typowym różem,z którym nie bardzo umiem się posługiwać,ten ma fajniutki odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładnie się prezentuje ja mam jeden róż Bourjois ale nie używam go, zupełnie nie przypadł mi do gustu...

    OdpowiedzUsuń
  20. ale się Anka wylaszczyłaś haha, pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Być może kiedyś wypróbuję, bo róże z tej firmy bardzo mnie kuszą, aczkolwiek póki co mam tego trochę, więc muszę zużyć to co mam;].

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama nie wiem co mi się bardziej podoba bo macałam i ten i chyba 11 ale nie pamiętam dokładnej nazwy i oba miały piękne odcienie, ten chyba jest lepszy bo w pełnym makijażu widzę, że bardziej wpada w brąz i dobrze modeluje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. P.S. Dziś komentarz poszedł za pierwszym razem - odczarowałam coś chyba :P

    OdpowiedzUsuń
  24. nie miałam jeszcze ich różu. Nie wiem jakim cudem xD ten jest piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałam coś dobrać z Bourjois jak było -40% w Rossmannie, ale nie wiedziałam który, jaki, teraz już mam cel :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię te róże :) Ten ma piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią.