piątek, 2 maja 2014

L'Oreal Volume Million Lashes So Couture


To już mój drugi tusz do rzęs L'Oreal Paris z serii Volume Million Lashes. Tym razem jest to wersja So Couture, która nieznacznie, ale jednak różni się od Extra-Black. Jeśli chcecie zobaczyć efekty zapraszam na dalszą część posta.

Volume Million Lashes So Couture to ultraprecyzyjna szczoteczka Couture, która definiuje i otula tuszem każdą rzęsę. Bogata formuła o zniewalającym zapachu, zawiera płynny jedwab i czarne pigmenty, aby nadać rzęsom intensywną objętość bez grudek. Rzęsy jak zwielokrotnione.
Szczoteczka Couture o wyjątkowo drobnych i miękkich włóknach, łączy w sobie delikatność i precyzję, aby dotrzeć do każdej rzęsy zapewniając równomierne rozdzielenie i elegancki efekt.

L'Oréal Paris opracował specjalną formułę, która pozwala pokryć rzęsy intensywnie czarną zasłoną. Wysokiej jakości materiał – formuła „płynnego jedwabiu” – delikatnie pokrywa każdą rzęsę, by nadać objętość i intensywność barwy, podkreślając oczy jedwabistą czernią. Twoje oczy zyskają elegancką oprawę i szykowny rys w najdrobniejszym szczególe, dzięki innowacyjnej formule Volume Million Lashes So Couture o zniewalającym zapachu.


W ładnym fioletowo-złotym opakowaniu dostajemy silikonową szczoteczkę o krótkich ząbkach. Dzięki takim ząbkom mogę precyzyjne nałożyć tusz na rzęsy, od praktycznie nasady aż po same końce ;) Do tego nie kuję się aplikatorem w oko, co mi się zdarza na przykład przy tuszu Benefitu. Samą mascarę na rzęsach nosi się dobrze. Nie zauważyłam aby powodowała brzydkie sklejanie, kruszenie się czy rozmazywanie, chyba że wsadzę sobie palec w oko, ale wtedy to już chyba nie ma większego znaczenia? ;P Tusz pozostaje cały dzień tam gdzie powinien.


Nie byłabym sobą, gdybym nie porównała So Couture z wcześniejszą wersją, o której Wam pisałam, czyli Extra-Black. Warto wiedzieć w co zainwestować i jakie są różnice pomiędzy mascarami. Szczególnie, że L'Oreal co chwilę wypuszcza jakąś odnowioną wersję Volume Million Lashes i już czasem się gubię, która jest najnowsza i czym się różni od poprzedniej.


Mascara So Couture ma krótsze włoski na aplikatorze i wydaje mi się. że sam tusz jest bardziej czarny niż przy Extra-Black. Do tego SC pachnie dużo przyjemniej. Opakowania prócz kolorystyki i napisów, niczym się nie różnią. Tak samo brzydko ściera się złoty pasek :P


Jeśli chodzi o efekt na rzęsach, to każdy z tych tuszy ma coś w sobie. So Couture dokładniej nakłada tusz i ta czerń jest dużo wyraźniejsza. Do tego nie tworzy grudek i rzęsy wydają się na bardziej zalotne. Wydaje mi się, że świetnie nadałaby się na wieczór. Extra-Black natomiast jest mascarą, która bardziej rozdziela rzęsy, dając naturalniejszy i pełniejszy efekt. Niestety w EB widzę delikatne grudki. Oba tusze tak samo wydłużają i lekko podkręcają rzęsy. 

Jak widzicie na fotografii powyżej widać nieznaczne różnice pomiędzy nimi, ale uwierzcie mi że bez makro czy lamp tego nie widać. Specjalnie zrobiłam test na mojej mamie i nie potrafiłam rozpoznać, która mascara jest która. Z bliska efekt był taki sam. Oczywiście musicie przyjąć poprawkę że ja i moja mama mamy krótkie rzęsy, więc może dlatego nie widzimy różnicy. Przy dłuższych rzęsiorach te niuanse mogą być bardziej widoczne.

Dla mnie So Couture jest dobrą mascarą, nie jest może najlepszą jaką znam ale w swojej klasie cenowej powiedziałabym, że jest jedną z lepszych ;)


A Wy znacie tusze L'Oreala? Lubicie?


38 komentarzy »

  1. Nigdy nie miałam tuszu z Loreal. Dlaczego nie wiem. Ciekawy post. Tusz ładnie się prezentuje tak naturalnie, choć rzęsy są w fajny sposób podkreślone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze jak stałam przed szafami L'Oreal i Max Factor to wybierałam MF :p

      Usuń
    2. Tak jak ja :) lubię bardzo MF :)

      Usuń
  2. mam na nią niezmierną ochotę, głównie ze względu na kolorek... opakowania hehe
    obcięłaś włosy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki fioletowy, podciągnąć można pod wrzoskowy :D Już mnie moje kłaki irytowały ;)

      Usuń
  3. Krótkie rzęsty> O zgrozo! T moje są chyba mikro :D Dla mnie fajniejszy efekt po prawej, lubię jak rzęsty są dobrze rozdzielone, bo wydaje się, ze jest ich więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki tusz MACa, który wygląda rewelacyjnie na długich rzęsach, a u mnie robi sie jedna czarna klucha.

      Usuń
  4. Ale z Ciebie dziewczyneczka na tym zdjęciu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dzięki kpsmetykom YR :p Muszę o nich napisać.

      Usuń
  5. Ja mam czarną wersję i jej sie trzymam :)
    A skoro się niczym zasadniczym nie różnią to przy swojej pozostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja znam, ale dla mnie za drogie troszke :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego tuszu. Dzisiaj kupiłam Max Factor Clump Defy i zobaczymy jak się sprawdzi... pozdrawiam i życzę udanej majówki. W UK niestety pada i zimno :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, brzmi ciekawie. W Wawie majówka była deszczowa :/

      Usuń
  8. Ja kupiłam ten tusz przy okazji tej ostatniej promocji i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Užywałam kiedyś wersji Extra Black i byłam z niej bardzo zadowolona. Teraz koniecznie muszę wypróbować So Couture ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałam ją kupić, ale już brakło

    OdpowiedzUsuń
  11. krótkie rzęsy? nie widzę tego ! to ja swoje już wogóle mam mikrusy : ) Za tą maskarę się wezmę jak pokończą mi się aktualne, bo jest cudna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Aktualnie mój ulubiony tusz ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super :) Niech Ci dobrze służy, aż do końca ;)

      Usuń
  13. Bardzo lubie tusze Loreal,dlugo bylam wierna Lash Architect 4 D,ale wczoraj skusilam sie na ten fioletowy,zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Architect zawsze mnie ciekawił, ale zapominam o nim co i rusz :D

      Usuń
  14. ładny efekt :) na pewno kiedyś wypróbuję SC, ale ostatnio kupiłam Bourjois twist up :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z Twistem polubić nie mogę :( Mam go od grudnia chyba, jakoś tak i no nie mogę :(

      Usuń
  15. Ja jestem wielką fanką czerwonej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o lubię takie szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) A jak są grubsze i mają trochę dłuższe włoski to jest idealnie :)

      Usuń
  17. widziałam gdzieś wersję z drobinkami i była... o dziwo fajna, bo bardzo delikatna! ja też muszę się skusić w końcu na tą maskarę, bo jest dobrze już osławiona! ;)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią.