piątek, 6 czerwca 2014

Pomadka True Love's Kiss i kredka Kiss Me Quick- Maleficent MAC


Dziś na tapecie limitowana kolekcja Maleficient MAC, a dokładniej będzie to wstęp do recenzji pomadki True Love's Kiss i kredki Kiss Me Quick. Pokazuję je dlatego tak szybko, ponieważ za chwilę, jak nie już będzie wyprzedana i nieosiągalna.

Tajemniczy, wspaniały i źle rozumiany – najbardziej charakterystyczny, czarny charakter Disney’a, tego lata ożyje w epickim filmie “Maleficent”. Zainspiruje nas magiczną, limitowaną kolekcją ze specjalnie zaprojektowanymi opakowaniami, które zachwycą nawet najbardziej wymagające czarodziejki. Podziwiana za diabelską elegancję pomimo, że od wielu pokoleń starała się zaszczepić w sercach strach … staje się ikoną, która rzuca zaklęcia absolutnego uwielbienia za jej zmysłowe odcienie oczu, twarzy, ust i paznokci, tak niegodziwie przepiękne, że wszyscy zapominają o śnie.
“Maleficent” to dotychczas nieopowiedziana Disney’owska historia czarnego charakteru wprost ze Śpiącej Królewny ujawniająca wydarzenia, które spowodowały skamienienie serca Czarownicy i doprowadziły do rzucenia klątwy na królewnę Aurorę.

Poszłam na film Maleficent, ale tak jak Wam pisałam na facebooku, jeszcze nie potrafię sprecyzować swoich odczuć względem niego, więc wolę nie zabierać w tej sprawie głosu. Powiem jedynie, że jestem bardziej na tak, niż na nie ;)


W tym poście chciałabym pokazać swache i powiedzieć, że szalenie podoba mi się grafika ze skrzydłami i sam napis Disney Maleficent. Cieszy oko przeogromnie, aż chce się ją mieć ciągle na oku. Tak, jestem sroczką i lubię się otaczać pięknymi kosmetykami ;)


Pomadka True Love's Kiss to przepiękna czerwień o zaskakującym kolorze. Niekiedy widzę, że jest neutralna, a czasami, że wychodzą z niej ciepłe złociste tony. Wykończenie jej  to amplified.
Kredka Kiss Me Quick jest odrobinę ciemniejsza od pomadki i stanowi rewelacyjną bazę dla pomadki. Sama kredka jest bardzo trwała (jak to pro longwear) i nie łatwo się jej pozbyć z ust.


Postanowiłam wykonać, coś na kształt makijażu czarownicy, ale na swoją modłę. Brwi musicie mi wybaczyć, bo dopiero się uczę jak je ujarzmiać i różnie mi to wychodzi. Szczególnie kiedy chcę je przerysować ;)


Jeśli macie możliwość, koniecznie zamówcie sobie tę pomadkę lub chociaż kredkę. Mają boskie odcienie, podobają mi się bardziej niż Russian Red, a dodatkowo (przynajmniej wczoraj) ładnie się trzymały.


Jak Wam się podoba? 
Widziałyście już Angeline wcielającą się w postać Maleficent?

61 komentarzy »

  1. cudowny kolor <3 do zakochania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jetem nim oczarowana :) bede chciala zrobic porownanie 3 macowych czerwieni.

      Usuń
  2. Piękna czerwień. Gdybym nosiła takie kolory na pewno bym drapnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak często nie maluje się czerwienią ale jeśli mam okazję to zawsze :)

      Usuń
  3. Obłędny kolor, ma taką głębię w sobie. No i daje od razu +100 do zmysłowości i tajemniczości. Dodatkowo pięknie współgra z Twoimi oczami. W ogóle na tym zdjęciu wyglądasz tak, że... Kobietą jestem, ale się zachwycam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Czerwienie i fiolety ładnie wyciągają zielone oczy. Czerwień dodaje pewności siebie. Zdjęć będzie więcej ale już w pełnej recenzji.

      Usuń
  4. Gdybym nie miała Russian Red to bym po nią pognała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor przepiękny! Ale opakowania są po prostu bezbłędne - pomadka wygląda jak nabój ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się szalenie podoba nadruk. Te skrzydła i napis <3 Jestem sroką :-P

      Usuń
  6. zauroczyłam się w tym kolorze, pięknie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny odcień! Czerwieni ci u mnie ostatnio dostatek więc pozachwycam się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio pokazywałam kuzynkom i były oczarowane :)

      Usuń
  8. mnie się to opakowanie średnio podoba, ale sam kolor cudowny (i kredki i szminki!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CO Ty gadasz :D Ja już jestem na takim etapie, że uwielbiam wszelkie dziwne opakowania :D

      Usuń
  9. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa... Rewelacja! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. <3
      Od 3 dni próbuję Ci odpowiedzieć na komentarz... Głupie przeglądarki

      Usuń
  11. Wow! Osobiście nie lubię siebie w takich kolorach, ale efekt jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam wczoraj w kinie. Piękna czerwień!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne! Brwi mi się podobają! Powiedz szybko, co na polikach! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na policzkach mamy Mary Lu The Balm i Superb MAC :)

      Usuń
  14. Ania, normalnie nie poznałam Ciebie na tym zdjęciu. Wyglądasz tak diabolicznie i seksownie wooooow wrrrrau

    OdpowiedzUsuń
  15. też mi się podoba ten napis ;p
    no i piękna z Ciebie czarownica!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napis jest świetny, mhroczny :P
      Dziękuję, starałam się ;)

      Usuń
  16. chciałabym bardzo, ale jednak jestem w zimniejszych tonach.

    OdpowiedzUsuń
  17. oszałamiający kolor, nie wiem czy się nie skuszę ehhh

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wow,ale piękna czerwień *.* nie wiem czy ja bym odważyłabym się ją nosić na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. aaauuu jest przepiękna, ślinię ekran

    OdpowiedzUsuń
  20. mnie się podoba o wiele bardziej niż russian red, jest o wiele bardziej nasycona, a rusek mi się wydaje takie zgaszony :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rusek idzie w pomarańcz bardziej. Rzadko swojej używam.

      Usuń
  21. ja w takich kolorkach nie chodzę ale jest piękny ;) filmu jeszcze nie widziałam, ale strasznie chcę na niego iść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam na DVD i muszę raz jeszcze obejrzeć, bo 3 d to masakra dla moich oczu.

      Usuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  23. mocna ta czerwień oj mocna :)

    OdpowiedzUsuń
  24. niestety już dobę po premierze tej kolekcji na stronie MAC-a, w większości przeszła do historii :/ prawdziwa limitka dla wybrańców. nie kumam tej filozofii sprzedażowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, ja jeszcze widziałam on line, ale 3h później nie było. To są prawdziwe wersje limitowane ;) W Diorze czy Chanel też tak jest, potrafią przyjść 3 lakiery na sklep...

      Usuń
  25. Przepiękna czerwień, uwielbiam takie tony.

    OdpowiedzUsuń
  26. jezuuuu CZEMU TY MI TO ROBISZ I CZEMU JĄ MASZ A JA NIE?!

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią.