środa, 20 sierpnia 2014

Rozżarzone węgle Clareny !


Termo Gel Cayenne Clareny, to produkt który mnie znokautował, dosłownie. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o moich cierpieniach, zapraszam do czytania.

Kiedy zgłosiła się do mnie Clarena, wybrałam termo żel z myślą o moim ciele. Oczywiście ostrzegano mnie że powoduje "gorące doznania" jednak uznałam, że jestem kozak i dam radę. Szczególnie, że już miałam nie jeden taki produkt i bardzo lubiłam ciepełko jaki mi dawał. Ten żel sprowadził mnie jednym ciosem do parteru.


Silnie rozgrzewający żel redukujący tkankę tłuszczową i cellulit, to nowość marki. Zawarty w żelu pieprz cayenee stymuluje spalanie, a Insocel Slim pobudza przemianę materii i redukuje obrzęki. Po tej informacji zabrałam się ochoczo za testy. 

Pierwsze zetknięcie z różowym przeźroczystym żelem, jest dość przyjemne. Produkt pachnie aptecznie, typowo clarenowo. Miałam kiedyś krem i pachniał bardzo podobnie. Konsystencja odpowiednia, nie przelewająca się w palcach i podczas aplikowania na ciele bardzo wydajna.

Po dwóch, może trzech minutach, zaczyna powoli grzać. Stopniowo temperatura się podnosi, a po 5 minutach już jest tak gorąco, że aż zaczyna parzyć.... i nie przestaje. Miałam wrażenie jakby mnie ktoś smagał rozżarzonym prętem, albo mnie przypiekał. Uczucie jest tak mocno nie przyjemne, że musiałam lecieć pod prysznic i co najmniej 10 minut oblewać się lodowatą wodą- wtedy dopiero odczuwałam ulgę i w miarę normalną temperaturę. Kiedy próbowałam zmienić wodę na letnią, uczucie rozgrzanych do czerwoności węgli wracało i ja wracałam do ukochanej zimnej wody.


Przetrzymałam cztery aplikacje tego żelu, z czego dwie pod strumieniem lodowatej wody i odpuściłam. Użyję go ponownie w zimie, kiedy będzie mi przeraźliwie chłodno, a jest mi tak bardzo często.

Jednak muszę się z wami podzielić moimi bardzo wstępnymi spostrzeżeniami. Poczułam, że moje ciało po tych kilku aplikacjach stało się gładsze, jednak efekt nie był długotrwały, ponieważ i ja go długo nie używałam. Mam wrażenie, że dobrze drenuje. Do tego znalazłam idealny sposób na ujędrnienie ciała. Smarujemy się żelem i wskakujemy pod lodowaty prysznic, jędrne ciałko mutowane :D (tylko w stopy zimno).

Na chwilę obecną produkt jest dla mnie za mocny i byłoby dobrze, jakby Clarena zrobiła właśnie taki żel, ale o mniejszej mocy ognia piekielnego ;) Ja ze swojej strony obiecuję wrócić do niego w zimie.


Lubicie termo żele? 
Polecacie jakiś?


53 komentarze »

  1. Odważna jesteś ;) Sama unikam takich mocno grzejących ksometyków.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to mów mi twardziel :)
    Bo ja go uwielbiam. Przypomina mi ulubiony a już dawno wycofany żel termoaktywny Yves Rocher.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia SZACUN! Myślałam, że dam radę, że jestem "twarda a nie miętka" :P

      Usuń
    2. Ania ja po prostu lubię takie intensywne doznania, IYNWIM ;)

      Usuń
  3. Lubię termo żele,ale nie wiem czy dałabym radę...

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę, brzmi konkretnie! Nie wiem czy zdołałabym wytrzymać z takim uczuciem gorąca! Podziwiam. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, ale działanie ;) Ja nie przepadam za kosmetykami, które fundują doznania termiczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, ale tylko te rozgrzewające. Jestem strasznym zmarzluchem :P

      Usuń
  6. Brzmi bardzo zachęcajaco! Ale chyba bym sie nie odważyła :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Stopy też smaruj :D Unikam takich cudów, to już wole te na zimno ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostrzegaliśmy, że w opisie jego działania nie przesadzamy ;-) Już się nie możemy doczekać, jak ocenisz jego działanie w zimie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w zimnie mnie rozgrzeje równie mocno :) Na pewno do niego wrócę. Patrząc na pogodę i panujące temperatury, nie wiem czy nie nastąpi to szybciej!

      Usuń
  9. Może on po prostu wypala cellulit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej cellulitu tym mocniej grzeje? Płonę :D

      Usuń
  10. a ja bym chętnie wypróbowała !! Gruboskórna jestem więc może by było ok :D hehe

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię takich grzejących kosmetyków ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię :D Działają na mnie psychologicznie :D

      Usuń
  12. miałam takie termoaktywne serum z Eveline, czasem też grzało nie do wytrzymania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je lubiłam :D I to chłodzące też, choć szczękałam zębami xD

      Usuń
  13. Lubię takie dziwne kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od rana mnie intrygował ten tytuł:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nienawidzę takich kosmetyków xD Miałam kiedyś jakiś termo- aktywny żel do ciała.... Myślałam, że umrę po aplikacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Na szczęście już po i jesteś wśród nas :*

      Usuń
  16. Ten żel jest chyba podobny do kremu antycellulitowego z Bandi. W sumie nie mam problemów z pomarańczową skórą, ale użyłam go raz z ciekawości i tylko raz, uczucie gorąca i zaczerwieniona skóra były okropne, taki efekt utrzymywał się do pół godziny, później skóra bladła i gorąco 'schodziło'. Wolę jednak kosmetyki chłodzące. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po chłodzących czuję że umieram :P Już wolę się zwęglić :D

      Usuń
  17. Odważna jesteś ;) Produkt nie dla mnie, zdecydowanie, unikam produktów mocno chłodzących i mocno rozgrzewających, tych drugich szczególnie, ze względu na naczynka, ale też nie przepadam za takimi wrażeniami, wolę te działajace " po cichu " :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie miałam tego typu produktów, już prędzej chłodzące :D Nie skuszę się i będę omijać go szerokim łukiem, bo chyba bym umarła, jakby mnie tak piekło :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysmarowałam wczoraj stopy i słuchaj nic nawet mi się ciepło nie zrobiło :P Czyli pewnie moc zależy od tkanki tłuszczowej :D

      Usuń
  19. Wow, niesamowite działanie...nie wiem czy bym przeżyła takie rozgrzanie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na zimę idealny :D I w stópki będzie grzał :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze mówiąc w ogóle nie lubię termo produktów. Raz działają aż za dobrze a raz w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze działają tak że czuję koniec swych dni :D

      Usuń
  22. jestem kozak, muszę kupić go na targach! <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba raczej nie skorzystam, nie wytrzymałabym tego gorąca :D

    OdpowiedzUsuń
  24. jestem po drugiej aplikacji. żyje. nie zmywałam tego niczym,jakoś przetrzymałam :P no musze,jeśli chcę żeby mnie wyszczupliło :P

    OdpowiedzUsuń
  25. A mnie pieklo raz, A stosuje juz tydzien masuje tak dlugo dopoki sie nie wchlonie moze zle coś robie?

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam ten gel kupilam drogi raz bo myslalam ze pierwszy wyparował bo po smarowaniu nic nie grzeje wczoraj dostalam nowy gel i to samo smaruje masuje i nic zadnego ciepla. Nie rozumie czemu na innych dziala inaczej ???

    OdpowiedzUsuń
  27. wrecz brzuch jest zimny lodowaty albo dostalam lipna serie tego gel

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy powinnam się czyms owinąć jakies rady bo chcialabym zeby działało

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią.