środa, 14 stycznia 2015

Makeup Geek- nowości w mojej kosmetyczce


Osobiście bardzo lubię pokazywanie paczek z kolorówką, czy to na facebooku czy blogu przez koleżanki po fachu, dlatego też zapytałam się czy chciałybyście zobaczyć zdjęcia z "otwarcia". Chęć została wyrażona, dlatego też i post jest ;) Kto ma chęć nacieszyć oczy zapraszam, głównie do oglądania.

Do Geekowych produktów wzdychałam za każdym razem, kiedy widziałam prace Candy KillerGray i Kosmetycznego Remedium. Jak klikniecie na nazwy dziewczyn, otworzą Wam się linki z ich pracami. Po pewnym czasie postanowiłam wysłać do nich moje prace i swatche ich pigmentów. Swoją drogą pigmenty kupiłam w wakacje i do tej pory nie pokazałam na blogu, ale na spotkaniach, czy to oficjalnych czy prywatnych, chyba już każdy je macał. Wracając do tematu, prace się spodobały i wybrane przeze mnie produkty, w tydzień przyleciały ze Stanów. Chyba nie muszę mówić, że czuję się jak małe dziecko w sklepie z cukierkami? :D Dobra, przejdźmy do zdjęć, bo to jest najbardziej interesujące.



Na pierwszy ogień idą pany czyli wkłady cieni. Mają po 1.8g, kosztują ok. 6$ i 10$ i posiadają różne wykończenia. Ja wybrałam 9 z kolekcji podstawowej oraz 3 z rodzaju foliowych. Zabezpieczenie cieni jest dobre i trwałe, dlatego też ani jeden się nie ukruszył. Co jest istotne, w magnetycznej paletce Inglota trzymają się lepiej magnesu niż same Ingloty, czy MACzki.

Od lewej górny rząd: beaches&cream, shimma shimma, unexpected, prom night
Od lewej środkowy rząd: moondust, homecoming, taupe notch,cosmopolitan
Od lewej dolny rząd: burlesque, mesmerized, flame thrower, center stage




Cienie foliowe, od lewej dolny rząd:  mesmerized, flame thrower, center stage.

Kolejnym produktem jest paletka Vegas Lights, ok. 38$. Nie bylam do niej przekonana, oglądając jej zdjęcia na stronie marki. Jednak kiedy przyszła, zakochałam się. Cienie są rewelacyjnie dobrane. Od biszkoptowego Mirage poprzez ciepłe złota i rudości, aż do ciemnego brązu Bad Bing. Czuję, że to będzie moja jedna z najczęściej używanych paletek.




Oraz dwa róże o wadze 4,25g, ok. 10$. Wybrałam odcienie delikatne, lekko rozświetlające i optycznie odmładzające twarz. 

spel bound, honeymoon

Macałam je tylko delikatnie, więc się jeszcze nie wypowiem jakie są. Ale planuję jak najszybciej zrobić dla Was swatche i zająć się malowaniem. Mam nadzieję, że będziecie zainteresowane postami makijażowymi. Kilka już przygotowałam ;) I na dniach będzie post o mojej wizycie u stylisty fryzur, w którym będzie coś ładnego do wygrania.


Jak podobają Wam się MUGi? 
Może macie? Lubicie?

55 komentarzy »

  1. Ojej wzdycham do foli serio jak one migoczą <3 Zazdrooo:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Folia jest bardzo ładna :) Mimo, że fanką niebieskości nie jestem, to ten granat wygląda rewelacyjnie :)

      Usuń
  3. KOCHAM <3 No to udanej zabawy z tymi cackami pozostaje mi życzyć! :DD

    OdpowiedzUsuń
  4. Boję się zapytać ile w sumie wydałaś O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś przeczytała post to byś wiedziała :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękności! Czekam na Twoją propozycje makijażu z udziałem tych cukiereczków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne cienie! Z chęcią bym je zamówiła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie..a można wiedzieć ile wynosi wysyłka? :/

      Usuń
  8. cudowne są re kolorki magnetycznych cieni, teraz ja będę do nich wzdychać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowna jest ta paleta Vegas Lights :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda przepięknie. Właśnie ją zmacałam i <3

      Usuń
  10. Ale piękne kolory, strasznie ciekawi mnie kolor flame thrower, ciekawe jak wygląda na powiece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do Candy Killer, podlinkowałam ją. Ja też na pewno pokarzę :)

      Usuń
  11. ja niestety nie miałam do czynienia z produktami tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak podobają Ci się same odcienie w palecie i makijaże podlinkowanych dziewczyn?

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Pomimo, że i tak pobrałam same brudaski plus kolorowe folie i Vegas :P

      Usuń
  13. Róże wyglądają bardzo przyjemnie :) Szczególnie bardziej rózowy odcień. A paletka z wkładami, eh paletka :) Przepiękne kolory wybrałaś. Pozostaje mi życzyć przyjemnego malowania!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) Ja lubię takie nudnawe odcienie, więc jestem bardzo zadowolona. Różyk, ten bardziej, jest przeboski- wczoraj go nałożyłam.

      Usuń
  14. Cienie pojedyncze wyglądają bajecznie! Szczęściara z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam 7 ich standardowych cieni i śmiało mogę powiedzieć, że to najlepsze cienie w moich zbiorach :) mam chrapkę na te foliowe OGROMNĄ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jaka będzie różnica między nimi a maczkami :)

      Usuń
  16. Nie rób mi takiej ochoty na Makeup geek :D Już nie raz je podziwiałam na blogach i powoli sama chcę, a makijaż i ja to połączenie jak woda i ogień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwicz, ćwicz i foć! Moje początki też były trudne.

      Usuń
  17. Cuda, wianki :D Piękne te pojedyncze cienie, zwłaszcza unexpected, burlesque i mesmerized :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burlesqua i unexpected to były moje pierwsze typy :D

      Usuń
  18. Ulala ile cudowności zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  19. Center stage ma nieziemski odcień :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Dolny rząd (burlesque, mesmerized, flame thrower, center stage) - uwielbiam go w całości :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "ja niedawno zamówiłam od nich cienie do powiek i właśnie paletkę Vegas Lights :D Desert Sands wygląda identycznie jak MAC Uninterrupted ;) Uwielbiam Marlenę za stworzenie tej marki ;) Czekam na recenzję róży :)
      Zapraszam do siebie :)"

      Kochana, proszę nie linkuj.

      Róże są cudowne <3 Mega się trzymają i wyglądają :)

      Usuń
  22. Bardzo fajne kolory cieni zarówno foliowych jak i zwykłych!
    Mogłabyś wyjaśnić dokładniej o co chodzi z tym wysłaniem swoich prac ? Wysyłasz im swoje prace a oni tak po prostu dają Ci tyle kosmetyków *.* ?
    Z niecierpliwością czekam na makijaż z użyciem mug a zwłaszcza tych foliowych cieni <3
    P.S Dodaje do obserwowanych - fajny blog z ciekawymi postami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam mailowo zdjęcia moich makijaż i po pewnym czasie odezwał się do mnie ich przedstawiciel, że podobają im się i chętnie wysłaliby mi xxx- tu podali co i ile i żebym sobie wybrała odcienie :) Oczywiście wcześniej publikowałam na ich str makijaże. Nie sądzę, że tak po prostu ;)

      Usuń

Podziel się swoją opinią.